To nie jest blog makijażowy

… ale zapraszam tutaj: http://niemodnyblog.wordpress.com/

EcoTools – moje pędzle

W październiku dostałam trzy zestawy pędzli (1 2 3). Ciężko będzie mówić o nich po kolei, dlatego niech to będzie wyłonienie ulubieńców…

Pierwszym w mojej kolekcji był pędzel do cieni. Nie od razu dałabym się za niego pokroić. Pędzel mięciutki, z owalną stalówką, ze zbitym włosiem. Dobrze nakłada cienie na całą powiekę, ładnie radzi sobie z jej załamaniem, a pod łuk brwiowy wielkość ma idealną. Nadaje się też do precyzyjnego rozcierania cieni. Potrzeba niestety odrobiny umiejętności i obycia z tym pędzlem (na początek – jak dla mnie – odstrasza). Mój baaardzo tani zamiennik dla MAC nr 217 (już mnie nie korci, żeby na niego oszczędzać).

Z podlinkowanego tu zestawu nr 1 codziennie używam skośnego pędzelka (do wypełniania brwi cieniem; wiem, że używa się go też do rysowania kresek eyelinerem w żelu – takowego nie używam i basta); tego do różu (przyzwoity do różu, rozświetlacza i bronzera; trzeba uważać na kosmetyki o wysokiej pigmentacji – wystarczy dotknąć powiedzmy róż, a i tak z aplikacją ostrożnie, żeby nie było plam…);  grzebyk daje radę, jak to grzebyk. Pozostałe dwa z pięciu pędzli jak dla mnie bezużyteczna (płaski do korektora pod oczy i koci język do cieni).

Zestaw 2. Miłe, kocie włosy z uroczymi, krótkimi trzonkami :3 Dwa najmniejsze, które rozczulą nawet największego pędzlofoba. Bardzo precyzyjne (tyci pencil z równie tycim maluchem do zadań specjalnych). Jeden z ulubionych: mały puchacz świtnie radzi sobie z cut crease.  Lubię. Tak samo, jak największy (blend) – odnalazł się w nakładaniu podkładu mineralnego pod oczy. Większy brat mojego pierwszego ,,macowego” pędzla, ale do rozcierania za duży. Ukośnie ścięty pędzelek (crease) posłużyć może do…? Quiz-zagadka. U mnie leży i się paczy.

Trzeci z zestawów: OMNOMNOMNOM! Nie ma wśród nich takiego pędzla, który by mi się nie przydawał. Kabuki uwielbiam (do podkładu mineralnego z e.l.f. wielkością i rozmiarem – wymarzony); następny z większych używam do bronzera – teraz już pokruszonego (czy tam zmielonego – jak kto woli) i przesypanego do małego słoiczka po kawiorze, bo gdy był w kamieniu, opierał się dość delikatnemu włosiu. Mały puchacz nr 2 to najmilszy pędzel do jasnych cieni na całą powiekę na świecie. Pędzelek do korektora – ten jest bardziej zbity od tego z zestawu pierwszego, wzorowo rozprowadza korektor i pod oczami, i na ,,zachciewajkach”.

Mój kod promocyjny do zamówień na iHerb: PAK122 Na zdrowie 😉

2 Responses to To nie jest blog makijażowy

  1. MM says:

    biorę Twój kod promocyjny, mam nadzieję że i Ty będziesz miała jakiś bonus w związku z tym;) pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: