Zakochać się w Warszawie? (3)

Nie wiem, czemu wcześniej nie pokazałam Wam tego, co mamy za oknem. Rorq już pewnie posłał foty w świat, a do mnie wyją rysie, lisy, kuny i jenoty, że foty.

Materiały należą niemal już do archiwalnych. Oto plac pamięci ofiar Wawra i Anina (dziś dzielnic Warszawy, a wtedy jeszcze pobliskich wsi) w 1939 roku, około stu osób rozstrzelanych przez hitlerowców. Krzyże mamy za oknem (zaraz za płotem posesji, na której wynajmujemy mieszkanie), natomiast ciała dawno temu stąd ekshumowano. Zdjęcia robiłyśmy z Fokką jeszcze w kwietniu, gdy zima ziębiła skostniałe kocie łapy.

Choć na pierwszy rzut oka wieje grozą, to jest to miejsce przemiłe, by usiąść na słonku i się grzać (w mojej wersji: z filtrem ochronnym minimum SPF 30 i PA+). Z ogłoszeń stałych wybrałam dziś info dla tych, co jeszcze nie wiedzą: Fokka ma własne konto na FB (http://www.facebook.com/fokka.kotofoka) i chętnie pozna koty w każdym wieku (znajomość on-line). Mile widziane szczepienia.

Blog z lektorem, znaczy tłumaczenie: (dzisiejszego leadu)

Podniebne mazy

Kilka zdjęć z auta, z pociągu, ciut zdjęć podróżnych, na leżakach i w oczekiwaniu na pociąg. Motywem przewodnim niech będzie pieśń:

Gdy sesja już się zbliża
I puka do mych drzwi
Ja w błękitach migdałowych
Przed egzaminem
[chcę się] skryć

W Gdańsku.

W Gdańsku.

Tu też.

Tu też.

I jeszcze tutaj. Widok z tramwaju wodnego relacji: Gdańsk-Hel.

I jeszcze tutaj. Widok z tramwaju wodnego relacji: Gdańsk-Hel.

Jeśli tafla wody jest jak lustro, a Łazienki zmienimy na jedną i to domową, to na zdjęciu widzimy sweet focię z klo...

Jeśli tafla wody jest jak lustro, a Łazienki zmienimy na jedną i to domową, to na zdjęciu widzimy sweet focię z klo…

Jeszcze w Zielonej Górze.

Jeszcze w Zielonej Górze.

W przedziale dla rowerów, gdzieś w drodze do Kutna.

W przedziale dla rowerów, gdzieś w drodze do Kutna.

Zachody nieopodal Nowej Soli.

Zachody nieopodal Nowej Soli.

Nowa Sól i pytanie na dziś: czy tylko ja widzę głowę rekina-młota na górnym pasie foty? (halo-gienki dodają charakteru...)

Nowa Sól i pytanie na dziś: czy tylko ja widzę głowę rekina-młota na górnym pasie foty? (halo-gienki dodają charakteru…)

Hakuna Matata, czyli stepy w pobliżu Żagania

Hakuna Matata, czyli stepy w pobliżu Żagania

Zezwierzęcenie

Dla urozmaicenia ostatnich nieaktywnych tygodni, wrzucam zdjęcia różnych, czasem przypadkowo napotkanych stworzeń. Miejcie litość – robione moim starym kalkulatorem.

Ślimak podeszczowy, zielonogórski

Ślimak podeszczowy, zielonogórski

Chleb z kota, pieczony na wolnym ogniu...

Chleb z kota, pieczony na wolnym ogniu…

Fot.: B. Pawlikowska, Blondynka w zaginionych światach, wydanie drugie, poprawione :3

Fot.: B. Pawlikowska, Blondynka Rorq w zaginionych światach, wydanie drugie, poprawione :3

Jak to dobrze, że ten kot woli przynosić czekoladki zamiast rozszarpanych myszy.

Jak to dobrze, że ten kot woli przynosić czekoladki zamiast rozszarpanych myszy.

Te dwa rude punkciki w Łazienkach to z TAQ ;)

Te dwa rude punkciki w Łazienkach to z TAQ 😉

Pan się buja po Poznaniu

Pan się buja po Poznaniu

... ogromnie bezczelny.

… ogromnie bezczelny.

Zaginiony foczy kapsel.

Zaginiony foczy kapsel.

Helskie, miłe i puchate #1

Helskie, miłe i puchate #1

Helskie, miłe i puchate #2

Helskie, miłe i puchate #2

Te foki są żagańskie i nie dołączą do mojej kolekcji...

Te foki są żagańskie i nie dołączą do mojej kolekcji…

Rycina zbiorowa.

Rycina zbiorowa.

W poszukiwaniu Starej Pomarańczarni.

W poszukiwaniu Starej Pomarańczarni.

U Wikci na make-up'owym maratonie.

U Wikci na make-up’owym maratonie.

Policz wszystkie Fok(k)i

Policz wszystkie Fok(k)i

Pyszna, waniająca stopa.

Pyszna, waniająca stopa.

Rozlane poddasznie.

Rozlane poddasznie (brawa dla tej pani za ziarno na zdjęciu).

Doktorze Laser? To ty?

Doktorze Laser? To ty?

Czy ja ci wchodzę, jak się kąpiesz?

Czy ja ci wchodzę, jak się kąpiesz?

Mamo, on zajął moją połowę!

Mamo, on zajął moją połowę!

Bonus:

Focza ciocia w burce bez okienka >.<

Focza ciocia w burce bez okienka >.<

W imieniu powyższych, zwierzęta gospodarskie, zoofagi miaucząco-na-ogon-polujące, dziękują za uwagę.

Zakochać się w Warszawie? (2)

Drugi punkt na mapie Warszawy to Pałac Prezydencki, Krakowskie Przedmieście i okolice centrum. 10 kwietnia, w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej wybraliśmy się z Rorq’iem w miasto.

QUIZ-ZAGADKA: po czym poznać Prawdziwego Polaka Patriotę? To oczywiste: polska flaga zatknięta na kij od miotły, na kożuchu małe ZPT (pieczołowicie wyrysowany znak Polski Walczącej na biało-czerwonym tle) i kebab w ręce.

Polska Walczy (ramię w ramię ze swoją manią prześladowczą)

Polska Walczy (ramię w ramię ze swoją manią prześladowczą)

Pogoda ładna, pora wieczorowa, postanowiliśmy połazić, zobaczyć Jarka na żywo. Co trzy metry potykaliśmy się o porozbijane znicze. Burdy nie było, ale za to dużo domniemań graniczących z pewnością, oskarżycielskich transparentów, wiecheć dla Jarka i takie tam. Po co?

I liścik… by Rorq

Widzicie tego ducha z biało-czerwoną flagą na pierwszym planie?

Nocna przechadzka… i jeszcze kilka zdjęć w tak zwanym międzyczasie.

W-wa Powiśle. Te lampki w tunelu to nasze tu-tum do domu.

Krótki komentarz a la słowo na czwartek: Takie rzeczy to zwykle widywało się w telewizji (której aktualnie brak). Podobnie, jak wczorajszy widok  eskorty premiera Chin nieopodal Łazienek i demonstrujący Tybetańczycy. Rarytas. Zacietrzewieni Polacy zaś są raczej smutnym obrazkiem.

Wrażenia: fajnie, że obyło się bez aktów agresji; za to szczerze nienawidzę tłumów, wspominałam już? i jeszcze jedno: zdjęcia wieczorne, bez lampy i stabilizatora, by w ogóle wyszły –  że gatunkowo niecudne, wiem.