Zakochać się w Warszawie? (1)

A czemu nie? Wystarczy wiedzieć, od czego zacząć małe tét a tèt. Na pierwszy ogień poszło:

Powstanie Warszawskie '44

Powstanie Warszawskie '44

Ale po kolei. Jako że ja dotąd wiedziałam o powstaniu tyle, że godzina „W”, i że Polska Walczy, i że się nie powiodło, a Rorq o tymże może o drugiej w nocy po przebudzeniu recytować serie faktów, należało się wybrać. W końcu moja wrodzona ignorancja ma swoje granice… (fotorelacja pozbawiona widoków replik grobów i kadrów z filmów dokumentalnych o zbieraniu ciał z ulic; przecież nie jestem sadystką).

Sala małego powstańca. Miejsce z modelami i zabawkami. Listami od dzieci również. Chyba najmniej dołująca część ekspozycji, być może przez osobliwą wyliczankę: Wpadła bomba do piwnicy / napisała na tablicy / SS głupi pies…

Pieczątki w kąciku ZPT nawiązują już do młodzieży roznoszącej listy…

Apaczy nie skalanych astygmatyzmem zachęcam do odszukania na koszuli dziur po pociskach.

Zdjęcie w tle opatulone gruzami.

Święte, obstrzelane 5. Dalej dokumenty: plakaty, obwieszczenia…

… a w najintymniejszym kącie protokoły ekshumacji na terenie całej Warszawy.

Mapki zamieszczam na wypadek, gdyby ktoś wybrał taki właśnie sposób zwiedzania stolicy.

Na koniec jeszcze kilka pamiątek i militariów.

Ściana poświęcona m.in. węgierskim i słowackim oddziałom, przybyłym z odsieczą.

Pani Sawa.

Krótki komentarz a la słowo na czwartek: przyjechałam tu z nastawieniem, że Warszawa mi się spodoba. Po ponownym podziale W-wy, bardzo osobistym (na Warsa i Sawę), przyjechałam z otwartą głową. Znam malkontenckie teksty, że Stolyca brzydka. Tyle że w ’44 roku po padace Hitlera nie było co zbierać.  Jak niby ma się bronić miasto, które liczy sobie de facto około siedziemdziesięciu lat? Być może historią i pamięcią. Na YT jest mnóstwo zdjęć przedwojennej Warszawy, która zabudową nie różniła się wiele od Budapesztu czy Paryża.

Wrażenia: klucha w gardle do końca dnia. Amen.

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

2 Responses to Zakochać się w Warszawie? (1)

  1. rorq says:

    Klucha. Bo człowiek nagle widzi, że to nie tylko atrament na kartkach książki, a prawda. Bo jak się dowie, że Niemcy w dwa dni rozstrzelali 40 tys. mieszkańców Woli, (czyli taką Nową Sól całą), to inaczej się patrzy na to wszystko. Dobrze, że zaliczyłaś MZL.

  2. r23 says:

    Moje zdanie na temat powstania jest takie – chwała walczącym, brak szacunku dla dowództwa AK za krótkowzroczność. Nie ma takiego miasta jak warszawa, to jest jakaś proteza, wyrób warszawopodobny właśnie dzięki krótkowzroczności dowództwa. Co do rzezi Woli to polecam poczytać wspomnienia tych, którym udało się przeżyć – dopiero wtedy dochodzi do człowieka jak bezwzgledny jest naród niemiecki. Tak napisałem – jest…pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: