Lakonicznie o literaturze

Teraz przeżyjecie szok: pół życia spędziłam w szkole muzycznej. Tam nie było specjalnej atmosfery do czytania czy wglądu w adaptacje klasyki literatury. Fundacja Szokujemy stwierdza, jakoby mitem był nierozerwalny związek studenta filologii polskiej z uwielbieniem dla przewertowywania ton makulatury. Tak właśnie jest ze mną. Wolę przyjmować w małych ilościach, skubać kępkami, a nie pożerać w całości (często nie pamiętając, co w zasadzie czytałam).

Bardzo krótki zbiór dobrych ludzi i rzeczy, zaczytanych prozą (nie ma podium, ani ustalonej kolejności lubienia):

Forrest Gump gości we wpisie nie bez powodu. To jedna z niewielu książek, przez którą płakałam ze śmiechu; ale nie tylko – ona po prostu rusza. Film to marna namiastka (aczkolwiek muzyka niczego sobie), w której nie ma mowy o szachach w Afryce, locie w kosmos z małpą, albo stu zastosowaniach brudnych skarpet.

J. K. Rowling i jej seria; zetknęłam się z nią, mając jakieś 12 lat. Do tej pory mam żal, że nie dostałam listu z Hogwartu. Nie zmęczyłam piątej części; mam zamiar wrócić. Tak plastycznego świata sam Schulz by się nie powstydził. Filmy w miarę udane, mnóstwo smaczków gdzieś zgubiono.

Andrzej Sapkowski, czyli jak kryzys wieku średniego może wyewoluować w przystojnego mutanta, świat pełen zwizualizowanych potworów, gdzie wszyscy wszystkich chędożą. Bonhart i jego rybie oczy śniły mi się po nocach…

Schulz, Gombrowicz, Witkacy – to dla mnie prawdziwe międzywojnie; kanon, który czyta się z prawdziwą korbą.

Orlando Virginii Woolf – rycie beretu w pięknym stylu, z nutką genderową i smakowitym poczuciem humoru.

Margaret Atwood – tą panią zaraziliśmy Mamę (bo literaturze dla kur domowych mówimy nie).

Cortazar, K. Dick – rozgrzebani, nie skończeni; łaskoczą w szyszynkę, a ponieważ czeka mnie pisanie pracy, następne tygodnie należą do nich.

  • Nie mam ochoty na rzeczy złe*. Dlatego czkawką odbija mi się np. Poganka.
  • O Principii Discordii się nie wypowiem, bo to jej moja praca ma dotyczyć (a gdy pisać należy pracę naukową, teoretycznoliteracką, tylko miejscami jest czas na chichy);
  • Lem nadal leży odłogiem (znam go tylko z bajań, legend, przekazów ustnych i spektakli).

* – ani na niepotrzebne „społecznikowstwo”; perełki wychwytuje się po dwóch wypowiedzianych zdaniach, czy trzech przeczytanych stronach…

Moja biblioteczka (śmiech) to tak naprawdę pokaźny regał Rorq’a plus kilka moich powieści (kupionych mam do zliczenia na palcach, sporo włóczy się po domu rodziców), dwa tomiki poezji M. Świetlickiego, słownik poprawnej polszczyzny PWN (tak, tak, jeszcze na pierwszym roku wydawało mi się, że językoznawstwo jest najznamienitsze w świecie) oraz pozycję naukową(?) Christophera Hitchensa Bóg nie jest wielki (godna uwagi); reszta to podręczniki do historii i teorii muzyki i sztuki, biogramy malarzy.

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

4 Responses to Lakonicznie o literaturze

  1. Gig says:

    no ja Ciebie prosze. nie ma literatury dla kur domowych, bo one najprościej w świecie nie wychodzą z domu.

    niezły zbiór:) dwie pierwsze me gusta:)

  2. sharotka says:

    Gdzie ja zostawiłam głowę?! Że też zapomniałam wspomnieć w ulubionych o sir Pratchetcie. Jego „Świat dysku” i przypisy do przypisów rozkładają mnie i nie pozwalają bardzo długo zebrać się z podłogi… Czy to wina absurdalnego humoru i wynikłego zeń bólu brzucha? Hm, pewnie tak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: