Za oknem…

…walą, rozmłotkowują, dezintegrują ścianę. Pod oknami, z samego rana. Mam ochotę za karę pomalować robolom rzęsy maskarą wodoodporną. Czemu? Do to wystarczająco irytujące, ale szkodliwość społeczna czynu nie kwalifikuje do choćby mandatu.

W Zielonej Górze Winobranie, czyli tłumy apaczy, smród kiełbasy i szaszłyków, tłumy, wszelkiej maści karuzele i jeszcze więcej apaczy. Karuzele to jedna z moich osobistych, maleńkich fobii. Tak też rzekłam Oli. Ale ponieważ mąż jej nigdy nie zaznał uroków tzw. Break Dancera – poszli. Trzymałam im torby i próbowałam zachować powagę; nasłuchując pisków, oglądałam ich przerażenie – podobne do tego, które mi towarzyszyło dwa lata temu. Być może Rorq’owi uda się jeszcze kiedyś zabrać mnie do Lunaparku na samochody, ale jeszcze nic pewnego. Ola i Alek mieli nogi z waty, a każda ich czakra przypominała mega zakwas.

Niedługo powrót na studia. Widmo arcykosiarza startującego w plebiscycie Promotor Twojego Licencjatu bardzo wyraźne. Teraz powinnam zgrywać fetniarę. Uwaga… kabum. Nie wyszło.

Lepiej pospać. Ludzie, sen za snem. A co jeden to bardziej porąbany. Rorq mówi, że jeśli byłabym inkarnacją K. Dicka, to poczułby się nieswojo. Jeszcze nie miałam czasu się namyślić.

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: