O kompleksach i skalpelu, czyli jak się stylowo zeszpecić

Buszując po sieci trafiam na ryj Jocelyn Wildenstein i pytam: z jakiej to paki ludzie idą pod nóż chirurga? 

Oczywiście, każdy z nas potrafi naprędce wygenerować kilka bzdur n/t swojego nosa, tuszy, małych cycków, szpotawej stopy, odstających uszu. Każdy też ochrania te brednie niską samooceną. Spoko. Tyle że to z głową jest problem w sensie mózgowym, nie estetycznym.

Nie po to, do jasnej cholery, mamy fryzjerów i stylistów, żeby wydawać masę kasy i w zamian dać z siebie zrobić plastikową lalę, klauna, manekina, zwał jak zwał.

Litości!

Nie trzeba nam więcej kopii kopii, maszynowego odlewu everymanów z idealnymi klatami, gładkich, bez garbów na nosach. Raczej zmiany myślenia o sobie, świadomości własnego ciała i możliwości, jakie przynoszą: strój, makijaż czy twarzowa fryzura. Tak, będę gadać o tym do usranej śmierci.

*Teraz wtręt dla wichrzycieli: NIE, nie mam wielu kompleksów; TAK, miałam niegdyś bliskie spotkanie z chirurgiem plastycznym. Co prawda było to w podstawówce, kilka miesięcy po tym, jak kot postanowił złożyć mi na nodze swój autograf, a dziara nie chciała zleźć, ale fajnie jest czasem sfabrykować kilka mięsnych plotek na swój temat 😉

Jeśli komuś z Was mówią cokolwiek nazwiska: Gok Wan, Trinny Woodall, Susannah Constantine, Stacy London, Clinton Kelly, Carson Kressley, Piotr Sałata to już połowa sukcesu. Jeśli do tego potraficie zastosować się do ich porad i uwierzyć w nie – ten felieton Was wcale nie dotyczy.

A tych marzących, by jakiś rzeźnik upieprzył kawał nosa i odessał pół dupy zapraszam do googlania filmików i nie bredzenia (Goka kocham prawie tak jak Freddiego M. – zważcie na to).

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: