Chapeau bas, czyli zdejm kapelusz

Piątek absurdalnie jakiś taki Hydrozagadkowy. Ładne filmoszcze. Niedługo do wciągnięcia, mniemam.

Zaczął się lipiec, co oznacza wysyłanie zaproszeń do starych ciotek. Muszę się zająć opowiadaniem, co je mam wysłać do Pro Libris, a nuż opublikują. Ale to po poniedziałku (jakaś rzeźnia uszykowana; w rolach głównych opisy bibliograficzne słowników od wieku XV do dziś i typologia związków frazeologicznych). Ruda kotofoka ma chyba ruję, ale bez wymachu stóp tylnich jest to nie do ogarnięcia. W radiu dziwactwa. Björk za tydzień, wreszcie coś, co mam przesłuchane w dłuży i szerzy, przemyślane i mogę jeść łopatką albo szpadelkiem. Cóż dodać? Czapki z głów.

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: