Latający Cyrk Monty Pythona, czyli o (spaczonym?) poczuciu humoru

Pokaż mi, co cię bawi, a powiem ci, kim jesteś.

Rzadko bywa, by coś jeszcze śmieszyło. Ani polityka, ani wulgaryzmy. To w takim razie co? Humor czarny, absurdalny? Zawodowo. Nie wiem, jak Wy się tam zapatrujecie, ale jak dla mnie w Polsce sensownymi kabaretami  są tylko Hrabi (Kołaczkowską jestem wprost zauroczona) i Mumio. Inne do pięt nie dorastają (co prawda cieszyńscy Łowcy.B byli kiedyś śmieszni, ale zrobili się ciut miałcy).

Za to angielski humor: mniam. John Cleese wraz ze swą bandą. Chociaż może odcinkowo. Absurd w pełnym wymiarze godzin niesie ze sobą ryzyko wiszenia na żyrandolu lub gorzej. Wbrew pozorom nawet mnie to grozi.

Choćby to: po jaką cholerę usmażyłam sobie samej kilogram frytek (Rorq w robocie, a z Fokką żarciem się nie podzielę)? Teraz leżą zimne, obrażone. A planowały zrobić w zamrażarce zimowe mistrzostwa hokejowe. Się wydało.

By załagodzić może lęk przed kolejnymi wpisami, proponuję odrobinę kulturalniej niż zwykle:

P.S. Bazia nadal na zewnętrznej. Wczasuje się od matki, mała menda.

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

One Response to Latający Cyrk Monty Pythona, czyli o (spaczonym?) poczuciu humoru

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: