Mutacje genetyczne: kotofoka

I zaatakują niedługo. Skąd podejrzenie?

Bo skoro ma nam się na dniach rodzina powiększyć, to jak inaczej nazwać nasze nowe kocię, jak nie Foka..?

Kotofoka, oig!

A tak, nie wszyscy wiedzą. Po pogrzebie Gustawa, Bazia jest ciut zagubiona (Gustaw przeżył prawie dwa lata, jak na bojowniki – przyzwoicie, ale to było kocie poidło i wyjątkowo niedurna durnostojka). Postanowiliśmy więc temu zaradzić… Dziś więc szybki, jakby go nazwać, fokking? po schronisku. Rekonesans znaczy. Ale smycz z szelkami wezmę na wszelki wielki.

I tak to się tydzień urodzinowy zaczął (bo jeden dzień w roku to stanowczo za mało!). Gdyby jeszcze nie było upału, można by zrobić piknik. Nic to, zostaje basen i zabawy plenerowe pt. ,,Gdzie jest kociak?”

Na terenie niemieckojęzycznym zaś pomału szykuje się egzamin. Przeczytam dwa razy słownik Langenscheidta i powinno styknąć… A tak serio – jak to z aspołecznymi bywa, rozsierdziły mnie na niemieckim odpowiedzi lachonów (na pytanie: Czy uważacie okres studiów za najpiękniejszy czas w życiu?), że tak, że cudownie jest poznawać nowych ludzi, to przede wszystkim, potem, o ironio,  ,,niezależność” i cały wór kotów-żenadów. Wyłamałam się jako jedyna.

Hmm, poznawanie żałosnych błaznów, lawirujących i imprezujących bez przerwy – ale mi to mniam. Wcześniej ponadto miałam dwie szkoły, pracę, sama opłacałam stancję przez jakiś czas – stresów było tyle samo, co teraz.  Na hasło Bachanalia zaś cieszę się, że posiedzę trochę w domu, w spokoju, z Ukochanym i Bazią. Starość?

Ale nie myślcie sobie, że jest aż tak źle. Dzięki studiom poznałam Olę i Kasię, Marka (a co za tym idzie, Jego oddanych Przyjaciół). Dzięki studiom uczę się też, jak, choć tykając ją piętą, zachować kontakt z ziemią. Nie nauczą mnie, jak mutować koty z fokami, ale może poczynię za to jakąś analizę krytyczno-literacką na temat niezwiązany z tą manią.

Takie to kocie niemrawości.

Basilia Mołotowna – Bazia – Bazi kotek

Kotofoka – Foka – Słit focia

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: