Naukowo i mi(s)tycznie…

Psor: „Wreszcie dziękuję za liczne przybycie studentom. Jak to mówi król Julian – chwała wam za to, żeście wytrzymali”

Buty piją, Oli dalej nie smakuje niesłodka kawusia, a Łosiew ma swoje, niezwykle najswojsze pojmowanie metafory i mitu.

Wszystko już kiedyś się wydarzyło. Brzmi znajomo? To jednak nie serialowe słowa Leo Bena, tylko naszej Psorki. O ogrodach apteczno-edenowych. I japońskie Stawanie Się ogrodem. Ale nie że człowiek-roślina…

Więc siedzę tak i słucham. Ktośtam o wampirach, inni o Bizancjum, heretykach i synekdosze.

Kasia chyba już płynnie mówi po łacinie.

Za rok może walniem referat? Niewykluczone. Najlepiej o kotach albo fokach. Może i Rorq coś głosem zmiękczonym płynnie wyora. Orator jeden. Żaden temat nie jest wystarczająco trudny, by nie był nudny.

Kot pewnie miauczy w chatce. Ale na kabaret nie pójdzie. To nie jest nagroda za spanie na każdej, nawet możliwie najmniejszej powierzchni płaskiej. Nie żeby też od razu za pytania z d**y. Pan Skonferecyji przecież nie był historykiem, więc co go pytasz o kulturę i muzykę? Niedobra świetlówa.

Z każdym dniem oddalam się od wizji wzorcowej filolożki. Bo wiedzą nasiąkam wolniej niźli świadomością.

Jutro promujemy Pro Libris, Łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!
Kroją się fajne perspektywy. Pers.kot.ywy.

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

One Response to Naukowo i mi(s)tycznie…

  1. rorq says:

    raz – posiadanie psora który rzuca cytatami z króla Juliana – tego wypada jedynie pozazdrościć. no ale posiadanie przynajmniej jednego fajnego psora to IMHO warunek sine qua non studiowania.
    czy wyoram? Zdzichu, ora et labora – jak mawiał mietek do zdzicha – u mnie od chciejstwa do zadziałania wiele trza. „nie mam czasu” to podstawowa kategoria pojęciowa przez którą ujmuje wszelkie formy aktywności. no ale z tego, co czytam i słyszę to jest to na tyle ciekawe, że i owszem chętnie. nawet tematum jakieś sobie już podmyślę z lekka… Może „Źródła, konotacje i problematyka zniewieściałości w literaturze fantasy”? 😛

    kabarety nudne. animrumru dało pokaz zarąbistości wyniesionej z tysięcy występów, reszta była żenująco słaba i wymuszona jak pocałunek na policzku cioci.

    Że wiedzą wolniej niż świadomością?… hmm… ćwieka mam. nie wiem co sam bym wybrał. a że wzorcową filolożką nie będziesz to było wiadome już nawet najmłodszym góralom. bo niby jak?…nie bądź wzorcową. Bądź aspołecznym filologiem szubrawcem – zagończykiem po polach absurdu, lisowczykiem w łanach miałkości i bylejakości, szukającym forpoczt sensu i ożywczego wiatru przemyślanego pisania.
    albo napisz coś genialnego. tak jak te koty w Pro Libris. a co! kiedy coś nowego?…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: