Tak, jak myślałam, Rorq wtrącił swoje trzy grosze…

Nie pozostaje mi więc nic innego, jak po prostu opublikować je w formie dyskusji, listu (?)

Bez tego nie pójdziemy dalej w dociekaniach, mam wrażenie.

Hmm… Odpowiedzmy zatem:
„- A dlaczego tak lubię styl eklektyczny? Bo zwyczajnie jest sztuką umiejętnego łączenia tego, co stare i nowe, co wykracza poza standardowe pojmowanie „dopasowania”.”
To ogólnie w sztuce i rozważaniu o człowieku zwie się postmodernizmem. Postmodernizm to sztuka namiętnego kolażowania. Czym się zatem różni eklektyzm rozważaniu o stylach od postmodernizmu w rozważaniu o prądach myślowych?

Pewnie niczym. Teraz, gdy tak o tym myślę, to pewnie przyzwoicie byłoby postmodernizm dokładnie przestudiować, nie omieszkam. Być może po prostu eklektyzm jest tu założeniem nie tak dokładnie opracowanym, potraktowanym jako forma elastyczna, niedookreślona, nie układana podług prądom epoki.

„To strasznie fajne uczucie, gdy nabyłeś umiejętność składania wielu stylów w jeden, wiesz, że do siebie pasują i świetnie się w takim pomieszczeniu czujesz.”
W zasadzie przypomina mi to umiejętność cytowania i parafrazowania wielu ciekawych rzeczy z kanonu (lub tego, co się nim uważa) literackiego, czy kinowego. Czy broszka przy dekolcie to nie właśnie swoisty trafny cytat?
No kurczę postmodernizm jak w mordę mi tu się nasuwa.

W literaturze to chyba zakrawa na retorykę (albo bredzę), która być może jest i stylem wypowiadania się. Przekładać się to może na język osobniczy. Zdaje mi się jednak, że takie ujęcie jest dużo cięższym kawałkiem chleba, bardziej nużącym. Ale w sumie – jeśli ktoś tak oczytany, jak inni opatrzeni i osłuchani… Można spróbować.

„Tworzenie indywidualnego stylu to jak tworzenie utworu, obrazu, spektaklu. Trzeba się postarać, bo to nie lada sztuka.”
No to jak. Tworzyć coś indywidualnego (styl), czy tworzyć kolaż (stylów)? Zadam pytanie prościej. Twórz styl, czy czerp ze stylów?

Ha! Jedno i drugie. Mądre wykorzystywanie inspiracji. Jeśli robimy coś „od czapy” i bez nawiązań do przeszłości, to owszem – może to być nowatorskie, dobre, głębokie, ale czy stylowe? Chyba że nowa jakość sama dla siebie jest bazą i zaczyna sama sobie nadawać rytm i tworzyć jakiś kanon. Ale na to trzeba czasu. Tak, by przyzwyczaić „apaczy”. Bo mimo że robimy mnóstwo dla własnej satysfakcji (populistów i innych nicponi w ten nawias nie biorę), to nastawieni jesteśmy na odbiór otoczenia (tak! mówię to ja – Gigi nie uwierzy…). Jałowe działania, do szuflady, średnio cieszą, jeśli w ogóle.

„Lecz skoro wiadomo o mnie, że jestem melancholiczką, wegetarianką, agnostyczką, lubię ambitne kino i alternatywne teatr i muzykę, kocham eklektyzm w sztuce i subtelność wyrazu, to znaczy od razu, że jestem stylowa?”
Nie „wiadomo”. Ty to teraz mimochodem podsuwasz. Zauważając, że poniekąd to jest właśnie styl. BTW – nie uważasz, że jest bardzo wiele osób, które mogłyby o sobie napisać to samo, co ty? Zatem – gdzie jest ten zwierz dziwny, kret ślepy stylem zwany?

A to już insza para kapci. „Zdiagnozować” stylowego człowieka łatwiej można poprzez jego działania, nie mentalność czy upodobania. Lepiej, gdy wszystko wychodzi w praniu, moim skromnym. Bo reszta często może okazać się pozą. Działanie zapewne też, tyle że nie zamarkujesz pewnych rzeczy; nie przekonasz człowieka o swym talencie, jeśli go nie masz i o swej inteligencji, gdy jesteś tępy. A ruch i działanie, gdy nieudolne, też bardzo w oczy kłują.

„W każdym z nich można z wnętrza zrobić arcydzieło albo kicz.”
I co? Istnieje tylko ta alternatywa? A co z mnogością rzeczy POMIĘDZY kiczem a arcydziełem?

Ano, jajco. Czystość rasowa i nic pomiędzy 😉 Ciężko jest przegiąć w którąkolwiek stronę, bo zwykle najbliżej nam do normalności, funkcjonalności. A optimum jest taką dziwną hybrydą. Choć i tak myślę, że od kiczu można się ustrzec.

Myśląc.

„Stylowy jest więc pojęcie ogromnie pojemnym.”
Nieprawda. „Stylowy” ma bardzo prostą i ostrą denotację. To „znawca”, człek błyszczący, gwiazda socjometryczna. Jeśli masz styl, jesteś na świeczniku. Nie ma stylowych szarych myszek. Zatem co? Stylowy to przytłaczający innych. Stylowy to mądrzejszy, sprytniejszy, lepszy od innych. Pojęcie nie tyle pojemne, co mające wielki ciężar.
Czy możesz mieć styl i być miłym człekiem?

Rzeczywiście, jest coś takiego, że jak masz styl, to mimowolnie spoglądasz na innych z góry. Ale można być miłym, jak komuś bardzo na tym zależy 😉

Stylowy, czyli z „wyższych sfer”? A Gwiazda Socjometryczna w dalszym ciągu jest dla mnie ciut perwersyjna…

Jeśli, na ten przykład, postrzegam styl jako coś koniecznego do życia, nie naddatek, to podchodzę do niego z większą pokorą, nie jakąśtam nobilitacją. I w takim układzie jasnym jest, że mogę iść przez niego trochę po omacku, bo wiele z niego biorę intuicyjnie. A styl jest bezkresnym, nieokreślonym do końca Czymś. Jeśli masz nieograniczony wybór, jak swój styl złożyć, nic już nie jest tak jasne, jak przy wstępnych założeniach. Trąci takim… ja wiem? Egzystencjalizmem?

Z pozdrowieniami,

Shari Anavladje

Reklamy

Informacje Shari
Enneagramiczna 4w5 (aspołeczna indywidualistka). Żyję sztuką i potrzebą jej tworzenia; żywię się słodkimi, słabymi piwami (czyt.: wegetarianka). Jestem domorosłą florystką i fryzjerką. Bawią mnie absurdalne rzeczy i abstrakcyjny humor. Wierzę w to, że człowiek bez ogromnej, dziecięcej wręcz wyobraźni jest wewnętrznie ubogi.

One Response to Tak, jak myślałam, Rorq wtrącił swoje trzy grosze…

  1. rorq says:

    1. rotfl za >>kolarze<<
    2. Eklektyzm a postmodernizm – to oczywiście wredny wkręt, choć oczywiście postmoderna uczy że wszystko może nią być (lub nie być). Eklektyzm jest chyba (chiba) – w myśl wikizgapki: "[W sztuce] twórczość kompilacyjna, łącząca różne elementy i treści z różnych stylów, epok i kierunków artystycznych, nieprowadząca do nowej syntezy, nieoryginalna". Nieprowadząca do syntezy… Postmoderna prowadzi do syntezy.
    Ergo – eklektyzm to współwystępowanie form a postmodernizm to wygodna metaforma pochłaniająca wszystko inne.
    Czymże będzie postmodernizm w stylu (stylizowaniu)? 😉
    Reszta next time 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: